💪 „Nie możesz stracić odwagi, a tylko dostęp do niej”


To zdanie niemieckiego filozofa i teologa Uwe Böschemeyera jest niezwykle uwalniające, prawda? Okazuje się, że odwaga wcale nie jest czymś, co zdobywamy. Każdy z nas ją w sobie ma. Możemy ją przytłumić, zagłuszyć codziennym lękiem czy niepewnością, ale nigdy jej nie stracimy.

Czym tak naprawdę jest odwaga?

To ten moment, gdy przy całym zespole powiedziałaś szefowi, że jego zachowanie jest nie w porządku.

To chwila, gdy po ciężkim wypadku zrobiłeś wszystko, żeby jak najszybciej stanąć na nogi.

To decyzja, by po latach zmienić pracę, choć wszyscy mówili, że to głupie i bez sensu.

To pierwszy krok na scenę podczas branżowej konferencji, gdy serce waliło ci jak szalone, ale i tak zdecydowałaś się wystąpić.

To sytuacja, gdy mimo obaw powiedziałeś komuś „kocham cię”, nie mając gwarancji, że usłyszysz to samo.

Odwaga nie polega na braku strachu, lecz na działaniu pomimo niego.

Jak odnaleźć ją w sobie?

Chciałbym Cię zostawić z jednym ważnym zdaniem: Wyrastasz ponad siebie w takiej mierze, w jakiej wrastasz w siebie. Odwagę odnajdziesz wtedy, gdy dasz sobie chwilę, by zajrzeć w głąb siebie – dostrzec, co naprawdę myślisz, czujesz i czego pragniesz. Czasem wystarczy zatrzymać się i zadać sobie jedno pytanie: Czego tak naprawdę się boję?

A teraz Twoja kolej. Kiedy ostatnio zrobiłeś coś odważnego? Kiedyś miałeś czas, żeby się sobie poprzyglądać? Po prostu odpisz na tego maila.

Przy okazji bardzo dziękuję za wszystkie listy, które ostatnio do mnie wysłaliście. Było ich tak dużo, że wciąż odpisuję. Wdzięczność ❤️

---

Jeszcze jedna sprawa.

8 marca 2015 roku opublikowałem w sieci pierwszy odcinek podcastu Menedżer Plus. Dasz wiarę, że to już prawie 10 lat?! Jakoś nigdy nie ciągnęło mnie do hucznego obchodzenia urodzin. W przypadku podcastu także nie planuję wielkiej fety, ale mam jedno, małe marzenie.

Zawsze wierzyłem, że to moje podacastowanie to pewna misja. Podejmując próbę zmiany mindsetu liderów, menedżerów, ludzi, którzy pracują z ludźmi i dla ludzi, chciałem zmieniać świat na lepsze. Z wiadomości, z komentarzy, które wielokrotnie dostawałem od moich słuchaczy i słuchaczek wiem, że naprawdę się udało! Udało się coś jeszcze.

Powstała społeczność. Grupa ludzi myślących podobnie, chcących zmieniać świat – zaczynając od siebie i swoich organizacji. Słuchacze dali mi to wielokrotnie poczuć. Chciałbym, żeby tym razem wszyscy mogli tego doświadczyć.

Jeżeli słuchasz podcastu Menedżer Plus, pomóż mi przygotować jubileuszowy odcinek na 10-lecie audycji. Chciałbym poprosić Cię o przygotowanie krótkiego nagrania (wystarczy dyktafon z Twojego telefonu). Może coś zmieniło się dzięki audycji? Może któryś odcinek wyjątkowo mocno zapadł Ci w pamięć? Może ktoś z moich gości powiedział coś, co dzwoni w Twoich uszach po dziś? A może po prostu chcesz złożyć życzenia jubilatce (audycji 😉) i innym słuchaczom?

Oddaję Ci antenę. Przygotuj nagranie i prześlij je do 15 lutego na adres podcast@mariuszchrapko.pl .

Już teraz, w imieniu swoim i słuchaczy, bardzo Ci za to dziękuję!

Hej! Tu Mariusz – twórca Zwinnego Newslettera.

Poniżej znajdziesz kilka ostatnich wydań newslettera. Rzuć na nie okiem w wolnej chwili i daj się zainspirować.

Read more from Hej! Tu Mariusz – twórca Zwinnego Newslettera.

W ostatnim newsletterze pisałem Ci o kosmitach. O tym, jak bardzo chcemy, żeby „ktoś tam był”. Ktoś mądrzejszy, ktoś z zewnątrz, ktoś kto wie więcej i zdejmie z nas ciężar odpowiedzialności za własne życie. Ten tekst był o potrzebie zewnętrznego punktu oparcia. Dzisiaj chcę pójść o krok dalej. I przyznam, że to jeden z trudniejszych tekstów, jakie przyszło mi napisać. Bo dotyczy czegoś, co jest zdecydowanie bliżej mnie niż kosmici. Przez prawie czterdzieści lat życia musiałem mieć kogoś, na...

Jechaliśmy z Olą w Gorce. Droga długa, rozmowa leniwa, jeden z tych momentów, kiedy myśli płyną same. I nagle, nie wiem skąd, wyskoczył mi temat kosmitów. – A co, jeśli tam ktoś jest? – zapytałem. Ola zastanowiła się chwilę. – A co, jeśli tam nikogo nie ma? I wtedy poczułem coś dziwnego. Jakiś taki lekki niepokój. Jakby ta druga opcja była… cięższa. Dlaczego tak bardzo chcemy, żeby „ktoś tam był”? Bo to by znaczyło, że ktoś wie lepiej. Ktoś już przez to przeszedł. Może patrzy. Może pomoże. A...

Za oknem zima. Mróz. Rano wychodzę na ulicę i widzę, jak oddech zamienia się w parę. Taka pogoda sprawia, że chce się zostać w domu. Napić kawy z kardamonem. Posłuchać skandynawskiego jazzu. Pogadać z kimś bliskim. W zimie zawsze przypomina mi się pewna historia. Opowiadał ją Schopenhauer – filozof, którego bardzo sobie cenię. I jest to opowieść o jeżach. W zimny dzień grupa jeży próbuje się ogrzać. Podchodzą bliżej i kłują się nawzajem kolcami. Odskakują. Za chwilę jest im znowu zimno, więc...