👣 Jak ubuntu zmieniło moje myślenie o celach


Cześć Reader,

W drugi dzień świąt, zmarł Desmond Tutu, arcybiskup anglikański z RPA, laureat Pokojowej Nagrody Nobla. Dla mnie – bardzo ważny człowiek. Dużo nauczyłem się od niego o przywództwie, ale też o byciu dobrym człowiekiem, po prostu. Zawsze imponowała mi jego odwaga i zdecydowane poglądy, także wtedy, kiedy nie były zgodne z oficjalną doktryną Kościoła, czy głosami znanych polityków. Imponowała mi jego nieustępliwość w dążeniu do celów i ogromna wiara w człowieka.

Dzisiaj chciałbym nawiązać do pewnej idei, o której arcybiskup Tutu często mówił - idei ubuntu. To jest słowo, które pochodzi z Czarnego Lądu i można go przetłumaczyć jako:

"Człowiek jest człowiekiem przez innych ludzi".

Według zasady ubuntu, jeżeli mam kawałek chleba, to dla własnej korzyści podzielę się nim z innymi. Ubuntu pokazuje nam, że nikt nie jest samotną wyspą. Każdy z nas stanowi ułamek kontynentu. Część lądu. Jesteśmy złączeni niewidzialną nicią z całą ludzkością.

Mówimy, bo nauczyliśmy się tego od innych. Nauczyliśmy się jak być człowiekiem, także od innych. Jak chodzić... Jak myśleć... Zawdzięczamy to wszystko innym. Oczywiście nasza praca też jest ważna, ale jej rezultat zależy od innych ludzi.

Wszyscy należymy do sieci wzajemnych powiązań.

Wiem, że niby nie ma w tym nic odkrywczego. Że to już było i że się mówiło. A jednak. Idea ubuntu totalnie zmienia naszą perspektywę. Nagle okazuje się, że najlepszą drogą do spełniania marzeń i osiągania celów są inni ludzie.

Pomyśl o tym, jako lider. Pomyśl o tym jak będziesz planował swoje cele na 2022. Przywództwo osadzone jest na matrycy relacji. Relacje wymagają zaufania. A zaufanie buduje się przez autentyczność i szczerą troskę.

Jeżeli myślimy jak wykorzystać innych do realizacji własnych celów, wtedy nie budujemy zaufania. Nie otwieramy się na ubuntu.

Życzę Ci wszystkiego dobrego w Nowym Roku 2022!

Hej! Tu Mariusz – twórca Zwinnego Newslettera.

Poniżej znajdziesz kilka ostatnich wydań newslettera. Rzuć na nie okiem w wolnej chwili i daj się zainspirować.

Read more from Hej! Tu Mariusz – twórca Zwinnego Newslettera.

Ostatnio siedzieliśmy na zajęciach z literatury muzycznej na Akademii Muzycznej. I rozmawialiśmy o przełomach. O tym, jak rodziły się nowe style muzyczne. Jazz, który był skandalem. Dodekafonia, której nie chciały sale koncertowe. Rock and roll, który „deprawował młodzież”. Za każdym razem ten sam schemat. Nowe brzmienie pojawia się na horyzoncie, a środowisko zaciska pięści. Krytykuje. Odrzuca. Czasem przez lata całe. I nagle ktoś wspomniał o Chaplinie. Chaplin przez lata odmawiał pracy w...

W ostatnim newsletterze pisałem Ci o kosmitach. O tym, jak bardzo chcemy, żeby „ktoś tam był”. Ktoś mądrzejszy, ktoś z zewnątrz, ktoś kto wie więcej i zdejmie z nas ciężar odpowiedzialności za własne życie. Ten tekst był o potrzebie zewnętrznego punktu oparcia. Dzisiaj chcę pójść o krok dalej. I przyznam, że to jeden z trudniejszych tekstów, jakie przyszło mi napisać. Bo dotyczy czegoś, co jest zdecydowanie bliżej mnie niż kosmici. Przez prawie czterdzieści lat życia musiałem mieć kogoś, na...

Jechaliśmy z Olą w Gorce. Droga długa, rozmowa leniwa, jeden z tych momentów, kiedy myśli płyną same. I nagle, nie wiem skąd, wyskoczył mi temat kosmitów. – A co, jeśli tam ktoś jest? – zapytałem. Ola zastanowiła się chwilę. – A co, jeśli tam nikogo nie ma? I wtedy poczułem coś dziwnego. Jakiś taki lekki niepokój. Jakby ta druga opcja była… cięższa. Dlaczego tak bardzo chcemy, żeby „ktoś tam był”? Bo to by znaczyło, że ktoś wie lepiej. Ktoś już przez to przeszedł. Może patrzy. Może pomoże. A...